Czy naprawdę wiesz do czego służą SKALE? #2 TECHNIKA

Technika 3 komentarze

Jednym z podstawowych zastosowań skal jest budowanie poprawnej techniki. Ćwicząc różnego rodzaju układy i schematy, przygotowujesz się do ich wykorzystywania w przyszłości. Poświęcając odrobinę czasu na te aspekty masz gwarancję poprawy WSZYSTKIEGO, co grasz.

Z założenia ćwiczenia omówione w tym odcinku są bardzo ogólne, co oznacza, że możesz je zastosować do dowolnej skali. Na początek sugerowałbym jednak trzymanie się skal heptatonicznych (siedmiostopniowych), a najlepiej po prostu modalnych. Powód jest banalny – są najłatwiejsze na gitarze.

Ten wpis jest częścią trzyodcinkowej serii na temat skal. Możesz przeglądać je oddzielnie, ale najwięcej skorzystasz zapoznając się ze wszystkimi.

  1. Czy naprawdę wiesz do czego służą skale?
  2. Rozwijanie techniki na podstawie skal (właśnie czytasz)
  3. Jak malować za pomocą skal 

Myśl schematami

To prawdopodobnie najważniejsza rzecz, jaką możesz wynieść z tego filmiku. Podchodząc do poniższych ćwiczeń (i skal ogółem) musisz pamiętać, że tabulatura jest tu wyłącznie pomocnikiem. Zależy nam na tym aby bardzo dobrze zapamiętać schemat, a nie numery progów czy nazwy dźwięków. Dzięki temu w przyszłości dużo łatwiej będziesz mógł transponować skale (czyli przenosić je do innych tonacji). Zdecydowanie prościej będzie ci także przełożyć poniższe ćwiczenia na inny materiał dźwiękowy.

Zatem, nim przejdziemy dalej, spójrz na schemat skali miksolidyjskiej G od III progu. Ćwicząc staraj się go sobie wizualizować, wyznaczając palcom dalszą drogę. W ten sposób szybciej zaprzyjaźnisz się ze skalą i korzystanie z niej będzie po prostu prostsze.

Dźwięki po kolei

Kiedy zaczynamy pracować nad dowolną skalą, naszym punkt wyjścia zawsze jest zagranie wszystkich dźwięków po kolei. W ten sposób, budujemy solidny fundament, który pozwoli nam prościej i szybciej realizować trudniejsze układy. Jest tak ponieważ wszelkiego rodzaju patterny, są zwykle pewnym rodzajem matrycy, którą nakładamy na daną skalę. Mówiąc prościej – wybieramy dźwięki według konkretnego schematu.

Postaraj się jak najszybciej zapamiętać ten układ. Ponownie przypominam – na tym etapie nie myśl o progach, nazwach dźwięków itp. Zwracaj bardziej uwagę na układ palców, ich następstwo. Staraj się przewidywać kolejne dźwięki, zanim je zagrasz. Choć brzmi to lekko irracjonalnie, to naprawdę ważne!

G miksolidyjska od III progu (tab)

Nie interesuje nas kosmiczne tempo i inne fajerwerki. Zdaję sobie sprawę, że ćwiczenie z uwagę skierowaną na precyzjność, nie należy do ulubionych zajęć początkującej gwiazdy rocka, jednak musisz mi zaufać. Opłaci się. O tym na co konkretnie zwrócić uwagę pisałem już w obecnie najpopularniejszym artykule na stronie – Fundamenty techniki gitarowej. Zwróć uwagę na akapit Te ćwiczenia nie działają.

Tercje

Pierwszą matrycą, którą możemy nałożyć na naszą skale są tercje.

Tercja to interwał, złożony z trzech lub czterech półtonów. Oznacza to w skrócie, że dobieramy dźwięki, przeskakując o jeden. Tak więc (nawiązując do nazw dźwięków, które znajdziesz na schemacie u góry) gramy kolejno. G-B, A-C, B-D, C-E itd.

G miksolidyjska od III progu (tab)

Grupy

Inną wariacją, na którą warto zwrócić uwagę to granie dźwięków grupami. Na filmiku omawiam jedną z prostszych możliwości. Trzy dźwięki po kolei i powrót do pierwszego, czyli skok o tercję w dół. Dlatego to ważne aby poszczególne ćwiczenia grać wg. kolejności w jakiej je omawiałem.

Dźwiękowo mamy G-A-B-G, A-B-C-A, B-C-D-B, C-D-E-C itd.

G miksolidyjska od III progu (tab)

Jak to wykorzystać?

Dobre pytanie. Przede wszystkim musisz wiedzieć, że to dopiero kropla w morzu możliwości. Poruszyliśmy temat, na który można pisać latami, nie powtarzając się. A im bardziej złożone jest zagadnienie, do którego się zabieramy, tym ważniejsze staje się dzielenie go na mniejsze części.

To dlatego powinieneś NAJPIERW opanować skalę z góry na dół, a dopiero POTEM zająć się ogrywaniem jej tercjami. To samo tyczy się zaproponowanego schematu grupowania dźwięków, który zawiera w sobie tak kolejne dźwięki (pierwsze ćwiczenie), jak i tercje (drugie ćwiczenie). Siłą rzeczy najprościej będzie zabrać się za niego dopiero po opanowaniu poprzednich.

Kiedy powyższe przykłady będziesz już grał bez najmniejszego problemu, warto pokusić się o zaimplementowanie ich do innych współbrzmień. W końcu każda skala to inny kolor, ale o tym już w kolejnym artykule…

PS Jeśli masz pytania, komentarze są świetnym miejscem żeby je zadać. Dla mnie to również szansa na poczucie, że materiały, których przygotowanie zajmuje wiele czasu, znajdują swoich odbiorców, a to naprawdę bezcenna motywacja.