Czy naprawdę wiesz do czego służą SKALE? #3 KOLORY

Improwizacja 5 Comments

A gdybyś mógł przenieść siebie lub swojego słuchacza w kompletnie inny świat? Każda skala ma swoje własne brzmienie, ładunek emocjonalny. Każda opowiada o czymś innym w swój własny i unikalny sposób. Każda ma własny… kolor.

Ten wpis jest częścią trzyodcinkowej serii na temat skal. Możesz przeglądać je oddzielnie, ale najwięcej skorzystasz zapoznając się ze wszystkimi.

  1. Czy naprawdę wiesz do czego służą skale?
  2. Rozwijanie techniki na podstawie skal
  3. Jak malować za pomocą skal (właśnie czytasz)

Być może zajawka tego wpisu brzmi, jakbym realizował własne, niespełnione ambicje literackie. Tymczasem to naprawdę ważne, aby myśleć o każdej ze skal, jak o innym kraju, kontynencie lub świecie. Traktując je w taki sposób, możesz się poczuć trochę jak malarz, który z posiadanej palety kolorów dobiera (a czasem miesza) odpowiednie odcienie. Według własnego gustu i smaku.

Jak ćwiczyć myślenie kolorami

Choć w pierwszej kolejności zajęliśmy się technicznym podejściem do skal, kwestie ich odrębnego brzmienia są równie istotne. Jeśli nie ważniejsze.

W czasach popisów technicznych i gitarowych fajerwerków, łatwo zapomnieć, że każdą skalę trzeba najpierw zrozumieć. A argumentem za moją tezą niech będą artykuły Steviego Vaia, który sam zaleca ćwiczenie skal z dokładnym wsłuchiwaniem się w ich unikalność i barwę. O tym samym wspomina Kenny Werner – uznany pianista jazzowy, autor dość specyficznych publikacji na temat podejścia do instrumentu.

Zatem powiedzmy to jasno i klarownie. Podstawą do dobrego wykorzystywania skal jest ćwiczenie ich powoli przy konkretnym podkładzie harmonicznym, dokładnie wsłuchując się w relacje poszczególnych dźwięków do podkładu.

Jońska, czy lidysjka ?

W filmikowym ćwiczeniu posłużyłem się podkładem na akordzie Amaj9. To stworzyło możliwość zastosowania dwóch skal (modalnych). Jońskiej i lidyjskiej.

Przykład jest tym bardziej wyrazisty, że obie różnią się wyłącznie jednym dźwiękiem. Podczas gdy jońska zawiera kwartę czystą D, w lidyjskiej znajdziemy kwartę zwiększoną D#. Spójrz, jak wygląda to na gryfie

A jońska

A lidyjska

Podobne, prawda? Wiesz już zatem, że skale różnią się wyłącznie jednym dźwiękiem – kwartą. Jednak nie chodzi tutaj o zrozumienie intelektualne, ale empiryczne. To odróżnia gitarzystów-teoretyków od tych po prostu grających. Jeśli nie poczujesz tej zmiany – nie będziesz w staniej wykorzystać jej w sposób kreatywny.

Dlatego tak ważne jest to, aby powyższe schematy grać na różne sposoby – tak oddzielnie, jak i przeskakując z jednego w drugi, w dowolnym momencie. Tylko wtedy będziesz w stanie w pełnie korzystać z unikalności każdej ze skal.

WAŻNA INFORMACJA
To ćwiczenie zadziała wyłącznie z podkładem na jednym akordzie (w powyższym przykładzie Amaj9). W innym wypadku progresja akordów będzie mocno sugerowała, którą ze skal wybrać. Porównując skale, rób to zawsze w kontekście jednego akordu, który opisują.

Kiedy to się stało?

Czasem zastanawiam się, kiedy tak naprawdę muzyka stała się bardziej intelektualna, niż empiryczna. Czytając historię początków bluesa, czy jazzu, ciężko wyobrazić mi sobie wielkich mistrzów, ćwiczących muzykę w tak intelektualnie uporządkowany sposób.

Być może to dostępność informacji, którą przyniósł ze sobą internet. Być może czasy się zmieniły, a razem z nimi podejście do instrumentu. Być może całe to rozważanie nie ma sensu. Być może zwyczajnie wszystko komplikujemy.

Ciężko ocenić.

Im więcej lat gram, im więcej godzin ćwiczę, tym bardziej dostrzegam wartość po prostu w… słuchaniu. W kierowaniu melodii nie poprzez znane schematy, ale poprzez wewnętrzną potrzebę zagrania jakiegoś dźwięku. Poprzez emocje, które mam w sobie. Wiem, że to niekończąca się droga. Dlatego doceniam czas, który włożyłem w odblokowywanie sobie różnych możliwości. Dlatego będę to robił nadal.

Do tego właśnie służą skale.