Jak ćwiczyć muzyczną pewność siebie, ucząc się jednoczesnego myślenia o akordach i melodii

Szymon Chudy Improwizacja Leave a Comment

Będę powtarzał do to znudzenia. Dużo ważniejsze od tego, jakie dźwięki gramy jest to, jak to robimy. Rytm, artykulacja, dynamika to narzędzia, które bardziej niż jakakolwiek skala pomogą Ci brzmieć pewniej i po prostu lepiej. Tym prostym ćwiczeniem zdecydowanie rozwiniesz swoją muzyczną pewność siebie.

Mam taką teorię, że jeśli najgorszy, z teoretycznego punktu widzenia, dźwięk zagrasz pewnie i zdecydowanie to zabrzmi on świetnie. Zresztą Victor Wooten, o którym już opowiadałem, udowadnia to genialnie na swoim DVD. Improwizuje tam dwie solówki – jedna zagrana z niesamowitym uczuciem, świetnym feelingiem i ogólnie pięknie, ale… Tylko po dźwiękach spoza danej skali! Druga popisowa, pełna wirtuozerskich zagrywek i wyłącznie po dźwiękach w obrębie danej tonacji, a jednak pozbawiona tej magii.

W żadnym wypadku nie chcę zachęcać Cię do zaniechania nauki skal i harmonii. Przeciwnie. Koniec końców, pomimo tego iż zbyt dużą uwagę przywiązujemy do dźwięków samych w sobie, nadal są one istotne. Natomiast nie można zapominać, że sposób w jaki je gramy, często jest dużo istotniejszy.

Jak gra dobry muzyk

Gdybyśmy przypatrzyli się wirtuozom różnych instrumentów, nietrudno byłoby wymienić kilka wspólnych dla nich cech. Myślę jednak, że zdecydowaną większość z nich, moglibyśmy przypisać do kategorii pewności siebie. Doświadczony muzyk wie, że kolejny dźwięk, który zagra, będzie po prostu dobry. Jeśli się nie uda to zrobi tak, aby nikt się o tym nie dowiedział.

Sęk w tym, że taka pewność siebie nie bierze się znikąd. Trzeba ją wypracować i nie oszukując się – to podróż na całe, muzyczne życie. Sam również mam sytuacje, w których radzę sobie całkiem nieźle. Ale są również takie gdzie nadal muszę pracować. Ale przecież to jest właśnie piękne w muzyce, prawda? Zawsze jest coś do zrobienia 🙂

Dlatego dziś spróbujemy popracować na jednym z elementów tej muzycznej pewności siebie. Pokażę Ci, jak możesz rozwijać wielopoziomowe myślenie (tj. jednocześnie na temat akordów i melodii) na przykładzie improwizacji do dwóch akordów. A uwierz mi… Mało co tak otwiera głowę:

Poniżej znajdziesz notatki i dodatkowe materiały, o których wspominam w filmiku. Warto tu zajrzeć dopiero po jego obejrzeniu.

Progresja

Nasza progresja składa się z dwóch akordów. Gm i C. Żeby nadać im nieco koloru, rozszerzyliśmy je o dodatkowe dźwięki ostatecznie ostając się przy:

Gm7 C9

Gm7 pokazuję w dwóch opalcowaniach, bo sam często gram je wymiennie. Jeśli te akordy są dla Ciebie zbyt trudne, pamiętaj że zawsze możesz operować zwykłymi, o których wspominałem na początku (bez 7 i 9).

Poniżej tabulatura z dwoma pomysłami na zagranie tych akordów:

Kolejność działań

  1. Ćwiczysz akordy w powyższym rytmie wraz z podkładem perkusyjnym.
  2. Ćwiczysz skalę, z której będziemy korzystać. Świetnym wyborem na start będzie pentatonika.
  3. Mając wypracowane oba narzędzia starasz się jak najprędzej miksować je w rytmie (tak jak zademonstrowałem na filmiku).

Celowo załączyłem dwa podkłady. Z pierwszym na spokojnie wyćwiczysz rytm akordów oraz skale. Z drugim możesz dowolnie miksować oba narzędzia, a gdy już te akordy nie będą Ci sprawiać żadnej trudności… Możesz zabrać się za następne.

Podsumowanie

Z doświadczenia wiem, że niełatwo jest zebrać się do ćwiczenia rzeczy, które nie dają natychmiastowych efektów, a to niestety do takich należy. Niemniej, naprawdę warto świadomie pracować nad takimi rzeczami, bowiem w bezpośredni sposób wpływają one na całokształt naszego grania.

Życzę Ci powodzenia i jak zawsze zachęcam do zostawienia komentarza. Możesz dać znać, jak Ci poszło. Możesz napisać co myślisz o tym filmie. Możesz po prostu dać znać, że mnie odwiedziłeś. Ta czy inaczej dla mnie to potężna motywacja do dalszych działań 🙂