Jak zacząć improwizować na gitarze, czyli czym jest i do czego służy pentatonika

Szymon Chudy Improwizacja 5 Comments

Dla niektórych improwizowanie na gitarze wydaje się dalece nie osiągalne. Inni sięgając po instrument od razu biorą się za skale. Bez względu na to, jak sprawa wygląda u Ciebie, jedno jest pewne. Pentatonika mollowa jest skalą, którą znać po prostu wypada, a co więcej trzeba ją opanować naprawdę biegle. Na szczęście to nie jest wcale takie trudne!

W tym artykule dokładnie opisuję budowę, zasady działania i sposoby ćwiczenia skali pentatonicznej. Jeśli te rzeczy brzmią dla Ciebie obco, a może nawet strasznie, zacznij od tego wpisu. Znajdziesz tam filmik i zapiski, które pomogą Ci od razu wskoczyć na właściwy tor. Potem możesz wrócić tutaj i uzupełnić wiedzę.

Co to jest pentatonika i co daje Ci jej znajomość

Skala pentatoniczna zawdzięcza swoją nazwę starogreckiemu słowu penta, które z dawna oznaczało po prostu pięć. Łatwo więc założyć, z jaką ilością dźwięków będziemy mieli do czynienia. Dla porównania skale modalne, na których opiera się zdecydowana większość współczesnej muzyki popularnej, tych dźwięków mają siedem (stąd nazywamy je analogicznie heptatonicznymi). Ta różnica, choć pozornie niewielka, ma znaczący wpływ na brzmienie.

Pentatonika jest skalą neutralną, pozbawioną dźwięków kontrowersyjnych, ale za razem tych najbardziej „kolorowych”. To materiał dźwiękowy, który jest otwarty i szeroki w brzmieniu, ale przede wszystkim bardzo uniwersalny. To dlatego tak wielu muzyków po nią sięga i to nie tylko w początkowej fazie swojej przygody z instrumentem.

Korzystając w niej w obrębie wybranej tonacji, masz niemalże pewność, że każdy zagrany dźwięk będzie brzmiał dobrze. Możesz zatem bez obaw eksperymentować, ucząc się przy tym charakteru brzmienia.

W najprostszej postaci, pentatoniki dzielimy na mollową i durową i wykorzystujemy je do grania w odpowiednich dla nich tonacjach. Ich płynne opanowanie pozwoli Ci na swobodne kreowanie melodii, czyli po prostu – improwizację.

Jak to wygląda na gitarze

Przyjmijmy, że obieramy tonację Am. Ustaliliśmy, że pentatonika ma 5 dźwięków. W tym wypadku, będą to A C D E i G. Teoria jest prosta – gdziekolwiek na gryfie znajdziesz te pięć dźwięków – możesz złożyć z nich pentatonikę Am. A możliwości jest naprawdę sporo, bo wygląda to tak:

Nie jest to coś co łatwo zapamiętać, prawda?

Dlatego ucząc się pentatoniki (i innych skal) nigdy nie robimy tego na raz. Zamiast tego, dzielimy sobie cały gryf na mniejsze fragmenty, które nazywamy pozycjami, zwyczajowo za pierwszą przyjmując tę, której pierwszy dźwięk odpowiada przyjętej przez nas tonacji. Czyli dla Am będzie to po prostu A – V próg (na diagramach wyróżniłem wszystkie dźwięki A).

Tak właśnie wygląda pierwsza pozycja skali Am na gryfie. Kolejną zbudujemy od jej drugiego dźwięku na strunie E, czyli od C na VIII progu:

Jeśli dobrze się przypatrzysz, zauważysz że pierwsza połowa tego schematu jest jednocześnie drugą połową pierwszego. To spostrzeżenie pomoże Ci szybciej opanować kolejne pozycje, a także płynnie przechodzić pomiędzy nimi.

Kolejny, trzeci schemat budujemy od dźwięku D na X progu:

Tym schematem przełamujemy także XII próg, czyli miejsce, w którym dźwięki na gitarze zaczynają się powtarzać (zauważ, że nazwy dźwięków na pustych strunach odpowiadają tym z XII progu). To oznacza, że kolejną pozycje możemy tworzyć zarówno od XII progu, jak i od pustych strun. Dlatego też poniżej znajdziesz obie możliwości:

Pozostaje nam ostatnia, piąta pozycja. W tonacji Am gramy ją od dźwięku G na III (lub XV) progu. Dla przejrzystości obrazka załączam wyłącznie ten na trzeciej:

Nakładając na siebie wszystkie te diagramy, otrzymalibyśmy ponownie pierwszy. W ten sposób, możesz małymi krokami ogarnąć cały gryf, a o to nam przecież chodzi.

Dobrze, ale co z durową?

Świetne pytanie!

Istnieje pewne pokrewieństwo pomiędzy skalami mollowymi i durowymi. Nazywamy je relatywnością. Jak już ustaliliśmy pentatonika Am składa się z dźwięków A C D E i G. Pentatonika C dur składa się z kolei z C D E G i A. Przypadek? Nie sądzę.

Dowolna tonacja mollowa jest pokrewna z tonacją durową oddaloną o tercję małą (3 progi) w górę.

Ujmując sprawę prosto – nasza pentatonika Am jest pokrewna z pentatoniką durową C.

Czy można zatem postawić znak równości pomiędzy obiema pentatonikami i grając w C dur korzystać z pentatoniki Am? Z matematycznego punktu widzenia nie stanowiłoby to problemu. Moglibyśmy przecież potraktować drugą pozycję Am, jako pierwszą C dur. Ten, i wszystkie pozostałe schematy pozostałyby przecież takie same:

Mimo to odradzam myślenie w taki sposób. Obie skale należy traktować odrębnie. Oczywiście możesz wykorzystywać świadomość podobieństwa ich schematów, jednak brzmieniowo są to dwa różne światy, które trzeba zbadać oddzielnie. Piszę o tym z premedytacją. Sam przez wiele lat zakładałem że „jak pojawi się dur to gram mollową 3 progi niżej”. Ok – dźwięki są te same, jednak relacje między nimi się różnią, a co za tym idzie nasz dobór nutek powinien się do tego dostosować. To jest rzecz, którą robi się naturalnie, ale tylko pod warunkiem wielogodzinnego osłuchiwania się ze skalą w kontekście odpowiadającej jej harmonii (np. akord Am lub akord C).

Jak ćwiczyć pentatonikę na gitarze?

Czas na konkrety. Przeczytanie takiego artykułu, pooglądanie kolorowych schematów nie da Ci nic w kontekście realnych umiejętności. Liczy się nie to co wiesz, ale ile z tej wiedzy jesteś w stanie zrealizować w praktyce. Pentatonika to naprawdę łatwa skala, ale możesz się z nią męczyć przez lata. Chyba, że weźmiesz się za nią na poważnie i przez kolejne tygodnie zastosujesz się do kilku prostych zasad:

  1. Ćwicz jedną pozycję na raz
    To jest naprawdę bardzo ważne. Wiem, że wszyscy chcielibyśmy od razu, niczym w Matrixie, wgrać sobie w głowę pełną znajomość całego gryfu. Tymczasem nauka realizowania harmonii na gitarze (a tym właśnie się teraz zajmujemy) to proces odkrywania i uświadamiania sobie pewnych teorii. Proces powolny, ale dający wiele satysfakcji. Dlatego nie bierz się za kolejną pozycję, dopóki nie opanujesz pierwszej.
  2. Ćwicz więcej niż jedną pozycję
    Na 10 gitarzystów grających pentatonikę, co najmniej 9 będzie znało wyłącznie pierwszą pozycję. Może z małymi elementami drugiej. To tak jakbyś wyjechał zobaczyć nowy kraj, ograniczając się do sklepów z pamiątkami na lotnisku. Dobra, być może przesadzam, jednak warto pamiętać, że gitara jest niezwykłym instrumentem, bowiem ten sam dźwięk w jednym rejestrze można zagrać w wielu miejscach. Dodatkowo każde z tych miejsc będzie miało własne, niepowtarzalne brzmienie. Tak – ten sam dźwięk może różnie brzmieć w zależności od tego gdzie go zagrasz. Nie wspominając już o tym, że każda pozycja inspiruje do tworzenia zupełnie innych melodii.
  3. Ćwicz skale z podkładem harmonicznym
    Skąd wiesz, czy grasz właśnie pentatonikę Am, czy C dur? Przecież ich pozycje się pokrywają. Dlatego ćwicząc skale warto nagrać sobie (lub po prostu puścić) akord dla nich odpowiedni. Grając pentatoniki upewnij się, że poświęcisz tyle samo czasu na durową i mollową.
  4. Ćwicz połączenia skal
    Kiedy płynnie opanujesz np. pierwszą i drugą pozycję Am, spróbuj je połączyć. Zadaj sobie wyzwanie, np. „zaczynam od najniższego dźwięku pierwszej pozycji, kończę na najwyższym dźwięku drugiej pozycji, zmienię pozycje na strunie G”. W ten sposób wypracujesz takie przesmyki, bardzo przydatne w sytuacjach, gdy improwizując będziesz chciał pójść dalej lub się wycofać.
  5. Rozdziel ćwiczenie od improwizacji
    Choć wszyscy chcielibyśmy od razu grać sola życia, nie taka jest kolej rzeczy. Jestem gorącym zwolennikiem tego, by jak najszybciej się bawić się muzyką i czerpać radość z kreatywnej pracy nad skalami, jednak prawda jest taka, że zanim napiszemy piękny wiersz, musimy poznać alfabet. A tym właśnie są dla nas skale. Pamiętaj, by ćwicząc poświęcić czas zarówno na precyzyjne, matematyczne ćwiczenie skal, jak i kreatywną zabawę nimi.
  6. Nie zapominaj o rytmie
    Dobry rytm i feeling to co najmniej połowa sukcesu. Niestety jest to najczęściej zaniedbywany aspekt ćwiczenia skal. Wiem to zarówno z autopsji, jak i nauczycielskiego doświadczenia. Ćwicz skale z metronomem. Nie tylko, ale głównie. Improwizując, staraj się mieć świadomość wartości rytmicznych, którymi się posługujesz. Na początku jest to dość absorbujące i możesz nie być zadowolony z efektów, ale z czasem docenisz czas poświęcony na taką pracę.
  7. Ćwicz kreatywność
    Jeśli zastosujesz się do tych rad, bardzo szybko wyrobisz w sobie pewne nawyki. Z jednej strony wspaniale, bo przecież o to chodzi – możesz grać szybciej, efektowniej, sprawniej. Pamiętaj jednak, że te skale, choć złożone wyłącznie z 5 dźwięków, to ocean nieskończonych możliwości. Postaraj się każdego dnia zagrać ją nieco inaczej. Może od innego dźwięku niż zwykle, może pomijając kilka dźwięków, może dobierając je według samodzielnie ustalonego klucza (np. co drugi dźwięk). Przecieraj nowe szlaki, a naprawdę zdziwisz się ile możliwości niesie za sobą taka prosta skala.

 

Na koniec mała prośba. Napisz mi w komentarzu o swojej przygodzie z pentatoniką. Może zainspirował Cię do niej ten artykuł? A może udało Ci się trafić na nią dużo wcześniej i po prostu odświeżasz wiedzę? Możesz też po prostu zostawić po sobie ślad – nawet takie proste „tu byłem” daje mi energię do tworzenia kolejnych materiałów oraz oczywiście stwarza okazję do fajnych interakcji pomiędzy nami.

Dodatkowo napisz mi proszę, czy coś było niejasne, czy czegoś tu brakowało, czy masz pomysł co mógłbym jeszcze dodać? Planuję aktualizować ten wpis, tak aby stanowił on swojego rodzaju kompendium wiedzy o pentatonice, do którego będzie można odesłać zarówno początkujących, jak i zaawansowanych gitarzystów. Takie informacje będą dla mnie bardzo pomocne, dlatego z góry serdecznie dziękuję! 🙂